Przyznając na wstępie: o niczym specjalnym, za to w ulubionej sukience i umiłowanym obuwiu.
piątek, kwietnia 27, 2012 Osobiście uważam trampki za jedne z najwygodniejszych butów świata. W okresie letnim z zamiłowaniem noszę je do wszelkiego rodzaju sukienek, dlatego uczciwie uprzedzam przeciwników takiego połączenia: dzisiejszy post to tylko początek trampkowej manii. Korzystając z pierwszych, prawdziwych promieni słonecznych postanowiłam porzucić łatkę "córki młynarza" i wystawić się nieco na ich działanie. Z tej okazji nakrapiana, Zarowa sukienka straciła parę centymetrów długości, jednak nie...