­

O nudnych upodobaniach.

czwartek, maja 31, 2012
Silne przyzwyczajenia, nie dają jednak tak łatwo za wygraną. Powrót do jasnych i neutralnych barw, był w  moim przypadku rzeczą oczywistą. Wszelkie, uparte próby zagnieżdżenia w moim ubraniowym życiu mocnych kolorów kończą się (jak do tej pory) dosyć skutecznym wyparciem. I chociaż i mnie zdarzają się czasem barwne szaleństwa, to na co dzień, mój świat kręci się zdecydowanie wokół beży, bieli, szarości i reszty...

Read More...

O rozgrzeszaniu modowych trendów.

sobota, maja 26, 2012
Może trendy w modzie nie są wcale takie złe? A przynajmniej nie są tak okropnie naiwne, jak wcześniej zwykłam o nich myśleć. W końcu to dzięki ogólnej modzie na kolor miętowy i cytrynowy sięgnęłam po tę koszulę. Początkowo z wielkimi wątpliwościami i małym przekonaniem. Zawsze omijałam żółty. Myślałam, że to kolor nie dla mnie. Tej Wiosny z wielkim zdziwieniem przyznaję i biję się w...

Read More...

Maksymalny minimalizm, czyli 'moda' dla leniwych.

wtorek, maja 22, 2012
Pośpiech to ostatnio moje drugie imię. Praca i blogowanie niekoniecznie są sojusznikami letniej sesji. Po swojej stronie mam jednak pewnym sprzymierzeńców w postaci: dużych nakładów czekolady i kofeiny. A w kwestii modowej - nie utrudniając sobie życia stawiam na maksymalny minimalizm. Co i jak:bluzka - jesteśmodnaspodnie - zarabuty- laceys ...

Read More...

O tym jak przetrwać deszczowe dni.

piątek, maja 18, 2012
Nigdy nie spodziewałabym się pozytywnych skutków deszczowej pogody. A jednak i ta niezbyt pozytywna aura może przynosić pewne korzyści. W moim przypadku przypomniała mi o posiadaniu zielonej parki. Moja miłość do poniższej kurtki rośnie wprost proporcjonalnie do stanu spierania się jej kolorów. Z czasem nabiera coraz to silniejszego uroku użytkowego. Kolejną 'przypomnianą' rzeczą jest moja zawieszka Dodo, obecnie noszę ją w formie bransoletki....

Read More...

O butach na obcasie i zachodzącym słońcu.

poniedziałek, maja 14, 2012
Moja miłość do mocno klasycznych fasonów ma wielu zwolenników, jak i przeciwników. Dzisiaj dla odmiany porzuciłam 'buty starszej pani' na rzecz znacznie wyższych obcasów. I o ile w tych drugich mam zdecydowanie dłuższe nogi (a wzrostem przestaję przypominać krasnoludka), o tyle noszenie ich wymaga niezwykłej koordynacji ruchów i wyklucza ew. pościgi za komunikacją miejską. Powiedzmy sobie szczerze: jest to bardzo piękna, ale nienaturalna pozycja...

Read More...

"Już nie zostanę kosmonautką, już na orbitę nie mam szans, (...) zostaje mi przyziemny lans"

czwartek, maja 10, 2012

"Leżę sobie w trawie, cisza się gotuje, myśli podpływają, pająk nitkę snuje (...)"

niedziela, maja 06, 2012

Popularne wpisy

Polub na Facebooku

Instagram